Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x



1. Rozmawiaj. Rozmawianie może wydawać się oczywiste, ale - wierzcie lub nie - jest jednym z najbardziej zaniedbywanych aspektów związku. Czasem jeden partner może nie mieć ochoty lub mogą być po prostu zbyt zmęczeni pod koniec dnia, aby porozmawiać, ale pamiętaj - rozmowa może być podsumowaniem twojego dnia i może prowadzić do innej, ciekawej dyskusji. Rozmawianie jest fundamentem każdego związku!

2. Słuchaj. Jeśli rozmawianie nie jest twoją mocną stroną, po prostu wysłuchaj, co ma do powiedzenia druga osoba. Być może potrzebuje zrzucić z siebie jakiś ciężar, albo zwyczajnie  się wygadać. W każdym wypadku słuchanie jest bardzo ważne, ponieważ pokazuje, że liczysz się z tym, co myśli twoja połowa.

3. Doceniaj. Mów często dziękuję . Pokazuj przy innych, jak bardzo ci na tej osobie zależy. Miłość to wspaniałe uczucie, zawsze więc upewnij się, że twój ukochany/twoja ukochana wie, że jesteś szczęśliwa mając go/ją w swoim życiu.

4. Dziel się. W przedszkolu nauczyliśmy się, że przyjaciele się dzielą, więc dlaczego nie dzielić się ze swoją drugą połową? Podziel się swoim lunchem, uczuciami, teoriami. Dzielenie się sprawia, że ludzie stają się sobie bliżsi.

5.Komplementuj. Nie zapominaj o komplementach - nie tylko w okresie zalotów. "Podoba mi się twój sweter", "Twoje włosy wyglądają dziś tak dobrze" i "Schudłaś?" to miłe komplementy. Wymyśl nowy każdego dnia - poprzez doszukiwanie się dobrych cech w swoim ukochanym/ukochanej, a zapomnisz o jego/jej wadach. Oraz sprawisz, że dzień tej drugiej osoby będzie lepszy!

6. Dawaj. Dawaj drobne prezenty tak często, jak tylko możesz. Nie musisz wydawać kroci, aby pokazać, że ci zależy - możesz nawet samodzielnie coś zrobić. Jeśli w sklepie widzisz coś, co przypomina ci o twoim kochaniu, kup to. Pamiętaj, że każdy uwielbia dostawać prezenty!

7. Bierz. Jeśli to tobie jest darowany prezent - bądź za niego wdzięczny...twoja połowa chce ci pokazać, że cię docenia, więc nie rujnuj tego momentu mówiąc, że nie musiał ! Powiedz "DZIĘKUJĘ" ,  przytul się i daj mu/jej buziaka. To sprawi, że ta chwila stanie się wyjątkowa.

8. Wspieraj. Nie zaprzeczaj temu, co mówi na forum, a kiedy masz inne zdanie po prostu się uśmiechnij i go/ją obejmij. Dodatkowo, jeśli twój chłopak lub dziewczyna szuka pracy, okaż wsparcie poprzez pomoc w szukaniu. Twoja połowa zaśługuje na szacunek, wspieraj ją bez względu na wszystko.

9. Broń jej/jego. Jeśli ktoś lub coś próbuje zaszkodzić twojej pokrewnej duszy, obroń ją/go. 

10. Bądź szczery/szczera. Nie kłam tylko po to, aby nie sprawić drugiej połowie przykrości. Jeśli coś ci przeszkadza, podziel się tym. Jeśli jesteś zły  na cały świat, powiedz jej/jemu dlaczego. Jeśli chcesz iśc na imprezę, po prostu to powiedz. Zobaczysz, że będziesz nie tylkos szczęśliwszy/szczęśliwsza, ale i twój związek na tym zyska, ponieważ komunikujesz swoje potrzeby.

11. Dbaj o wspólnie spędzony czas. Twój związek powinien być jedną z najważniejszych (jeśli nie najważniejszą) spraw w twoim życiu. Znajdź czas na wspólne oglądanie filmu lub spacer albo zjedzenie kolacji. Odwołaj inne plany czy spotkania, jeśli jest to niezbędne. Pomyśl - jak możecie być razem, jeśli nie spędzacie już razem czasu?

12. Spotykajcie się. Zbierajcie się w grupach, aby czasem w inny sposób spędzić razem czas. Zorganizuj kolację dla kilku par albo pozwól jej/mu na pójście osobno na spotkanie ze znajomymi. Mieszanie ludzi i utrzymywanie grupy tak zróżnicowanej jak to tylko możliwe, umieszcza graczy w nowym położeniu. Możesz w ten sposób odkryć część swojej ukochanej/swojego ukochanego, której nigdy wcześniej nie widziałaś, gdy byliście sami i być może sprawi to, że ponownie się w niej/nim zakochasz.

13. Ucz się. Czytaj o impresjonizmie, słuchaj nowej muzyki, poszukaj w internecie informacji na nowy temat. Będziesz miał więcej tematów do rozmów z ludźmi i z twoją połową i możesz odkryć coś nowego, co bardzo polubisz.

14. Troszcz się. Rozważ wzięcie czegoś, czym moglibyście zajmować się wspólnie: rybkę, psa, kota...cokolwiek chcecie. Czasami dzielenie się odpowiedzialnością może sprawić, że poczujecie się jak drużyna i jeszcze bardziej zbliżycie się do siebie.

15. Śmiejcie się. Ponad wszystko się śmiejcie. Wspaniale jest razem się bawić, prawda? Opowiadajcie sobie dowcipy, łaskoczcie się, bawcie się w gry - dobrze się razem bawcie, a wasza miłość będzie trwała bardzo, bardzo długo.

Źródło:
http://www.wistv.com


 

"...najważniejsze, najbardziej oczywiste, wszechobecne realia są często tymi, które najtrudniej zauważyć i o których najtrudniej się rozmawia" - David Foster Wallace, What is water?

"Kiedy tylko najbardziej jej potrzebowałem" - mówi Will - "znikała. Nie było pożaru czy eksplozji. To był tylko głuchy łomot. Może to było najgorsze."

Zjawisko nazwane irrelationship jest chroniczną dwuosobową oscylacją pomiędzy wplątaniem a dystansem; pozwala to utrzymywać niepokój na wodzy, ale dzieje się to kosztem intymności. Jest to typ stylu przywiązania, pełen niepewności i jest żywą demonstarcją tego jak trauma związana z przywiązaniem może zawładnąć całym życiem. Większość związków zawiera strefę zwaną irrelationship, ale niektóre są tym przytłoczone, do tego stopnia, że w końcu istnieje tylko niewielka szansa na pełen wolności czy satysfakcjonujący styl relacji.

Związki mogą być zwerbowane do służenia obronie na wiele sposobów. To, co odróżnia irrelationship od większości związków to: werbowanie jest skonstruowane przez dwie osoby i egzekwowane przez oboje. A to oznacza, że scenariusz irrelationship, w przeciwieństwie do indywidualnego stylu obrony, może omijać wyzwanie na bardzo długi czas, częściowo dlatego że jest on niewidoczny dla obu partnerów, a częściowo dlatego, że jest niezmienny tak długo jak tylko para wciąż inwestuje w podtrzymywanie status quo. Bez względu na to, czy rzeczywiste rutyny są widoczne czy nie, irrelationship to dwoje ludzi wspólnie tworzących i wspólnie utrzymujących ochronę przed ryzykiem emocjonalnych inwestycji poprzez systematyczne tłumienie świadomości emocjonalnej. Tłumienie witalności emocjonalnej, którą nazywamy pasją, namiętnością, jest zyskiem i kosztem irrelationship i efektem ubocznym procesu, który to tworzy.

Porozumienie Willa z jego żoną, Kim, nigdy nie zostało rozpalone iskrą witalności i spontaniczności, które ich radosne zaloty niegdyś zdawały się obiecywać. Po czterech latach małżeństwa, oboje czuli obojętność, dewaluację, itd. Kiedy pomiędzy dwojgiem ludzi jest namiętność - seksualna namiętność, pasja intelektualna, pasja artystyczna, czy jakakolwiek inna - ich związek jest wciąż żywy. Gdy brakuje pasji, można odczuć skutki jej nieobecności.

Zatem dlaczego, podczas gdy pewne związki płoną miłością, wściekłością, cierpieniem, śmiechem i ciekawością, pasja nigdy nie zapukała do drzwi Willa i Kimberly? Mówi się, że wczesne idealizacje i ekscytacje bledną wobec nieubłaganego blasku zażyłości. Ale analityk relacji Stephen Mitchell (2002) podważa ten pogląd obserwacją...

...gaśnięcie romansu pod naporem czasu może mieć mniej wspólnego z nieuniknionym podcięciem idealizacji przez rzeczywistość i zażyłości niż z wzrastającym niebezpieczeństwem na pozwolenie sobie na epizodyczne, pełne pasji idealizacje w związku, w którym polega się na bezpieczeństwie i przewidywalności. Intensywna ekscytacja drugą osobą jest niebezpieczną sprawą(stony 91-92).

I w rzeczy samej, ludzie, których styl relacji polega na bezpieczeństwie, muszą ciężko znosić tolerowanie spontaniczności, eksponowania siebie - pasji - która charakteryzuje namiętne spotkania.

Od kiedy nauczyliśmy się definiować miłość w naszych najwcześniejszych związkach, dzieci które dojrzewają w związkach, w których brakuje wzajemnej spontaniczności, uczą się akceptować sztywną wzajemną zależność jako jedyną prawdziwą relację.

Dlatego brak pasji jest cechą charakterystyczną dla irrelationship. Jest to jawna wskazówka, że wspólnie tworzone systemy obronne przeciwdziałają nie tylko niepokojowi, ale także troszczeniu się o innych i pozwalaniu innym na zatroszczenie się o nas. W takich romansach, może pojawić się nierówny bilans, w którym potrzeby jednej osoby determinują zachowanie drugiej: jeden partner bierze to, co drugi zdecyduje sie dać; jedna osoba występuje a druga musi ją oklaskiwać. Ale tak naprawdę obie strony są tak samo zniewolone, skrępowane swoją potrzebą widzenia świata jako bezpiecznego miejsca i swoim lękiem niesubordynowanych emocji, które nie są bezpieczne.

Surowość i dyssocjacja bezmyślności irrelationship zawodzi starania zmierzające do zbudowania lepszej więzi. Partnerzy w irrelationship uwięzili sami siebie w ograniczonych rolach, które mają maskować nawet przed tymi pozornie najbliższymi i najdroższymi.

Bez pasji, Will i Kimberly oboje bardzo starali się dbać o siebie nawzajem, ale oboje skończyli na poczuciu rozczarowania i osamotnienia. Problemem jest to, że w irrelationship, każdy z partnerów widzi siebie jako osobę dbającą o tę drugą - każda uważa, że to ona jest stroną wciąż dającą. Ta iluzja tworzy urazę, która jest przyczyną i rezultatem błędu myśleniowego zaistniałego w irrelationship. Paniczne naleganie na dawanie(lub branie od)partnera tego, czego osoba dająca chciała dawno temu jest wzajemnym samooszukiwaniem się, które oślepia obie strony na prawdziwe potrzeby i chcenia ich partnera, a te pozostają niewyartykuowane, a co za tym idzie - niezaspokojone. Szczera komunikacja jest zablokowana, pozostawiając obie strony w poczuciu izolacji, wyeksploatowania, niezrozumienia, dewaluazji, wściekłości i -niestety - chęci zakończenia tej relacji.

Kim i Will nauczyli się w swoim napięciu i dezorientacji, że dbanie nie utrzyma przy życiu porozumienia, które polega na chorych i zawodnych nawykach wprowadzonych do związku. Will miał rację - okazjonalny wybuch - cokolwiek pełnego pasji i napięcia - mogłoby pomóc.

Źródło:
https://www.psychologytoday.com/blog/irrelationship/201503/hiding-relationship-in-relationship

Nie uprawiasz seksu? Nie jesteś sama- kobiety dzisiaj mają mniej czasu na seks, niż w latach pięćdziesiątych. Dzisiaj 40 mln Amerykanów żyje w małżeństwie bez seksu (uprawiają seks rzadziej, niż 10 razy w roku).

Regularny seks jest dobry dla Twojego zdrowia. Może zaspokoić wszystkie rodzaje psychicznych potrzeb i pomaga partnerom się zbliżyć, mówi Anita Clayton, profesor psychiatrii na Uniwersytecie Virginia i autor książki "Satysfakcja: kobiety i poszukiwanie intymności".