Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

Ukrywanie się przed związkiem w związku

"...najważniejsze, najbardziej oczywiste, wszechobecne realia są często tymi, które najtrudniej zauważyć i o których najtrudniej się rozmawia" - David Foster Wallace, What is water?

"Kiedy tylko najbardziej jej potrzebowałem" - mówi Will - "znikała. Nie było pożaru czy eksplozji. To był tylko głuchy łomot. Może to było najgorsze."

Zjawisko nazwane irrelationship jest chroniczną dwuosobową oscylacją pomiędzy wplątaniem a dystansem; pozwala to utrzymywać niepokój na wodzy, ale dzieje się to kosztem intymności. Jest to typ stylu przywiązania, pełen niepewności i jest żywą demonstarcją tego jak trauma związana z przywiązaniem może zawładnąć całym życiem. Większość związków zawiera strefę zwaną irrelationship, ale niektóre są tym przytłoczone, do tego stopnia, że w końcu istnieje tylko niewielka szansa na pełen wolności czy satysfakcjonujący styl relacji.

Związki mogą być zwerbowane do służenia obronie na wiele sposobów. To, co odróżnia irrelationship od większości związków to: werbowanie jest skonstruowane przez dwie osoby i egzekwowane przez oboje. A to oznacza, że scenariusz irrelationship, w przeciwieństwie do indywidualnego stylu obrony, może omijać wyzwanie na bardzo długi czas, częściowo dlatego że jest on niewidoczny dla obu partnerów, a częściowo dlatego, że jest niezmienny tak długo jak tylko para wciąż inwestuje w podtrzymywanie status quo. Bez względu na to, czy rzeczywiste rutyny są widoczne czy nie, irrelationship to dwoje ludzi wspólnie tworzących i wspólnie utrzymujących ochronę przed ryzykiem emocjonalnych inwestycji poprzez systematyczne tłumienie świadomości emocjonalnej. Tłumienie witalności emocjonalnej, którą nazywamy pasją, namiętnością, jest zyskiem i kosztem irrelationship i efektem ubocznym procesu, który to tworzy.

Porozumienie Willa z jego żoną, Kim, nigdy nie zostało rozpalone iskrą witalności i spontaniczności, które ich radosne zaloty niegdyś zdawały się obiecywać. Po czterech latach małżeństwa, oboje czuli obojętność, dewaluację, itd. Kiedy pomiędzy dwojgiem ludzi jest namiętność - seksualna namiętność, pasja intelektualna, pasja artystyczna, czy jakakolwiek inna - ich związek jest wciąż żywy. Gdy brakuje pasji, można odczuć skutki jej nieobecności.

Zatem dlaczego, podczas gdy pewne związki płoną miłością, wściekłością, cierpieniem, śmiechem i ciekawością, pasja nigdy nie zapukała do drzwi Willa i Kimberly? Mówi się, że wczesne idealizacje i ekscytacje bledną wobec nieubłaganego blasku zażyłości. Ale analityk relacji Stephen Mitchell (2002) podważa ten pogląd obserwacją...

...gaśnięcie romansu pod naporem czasu może mieć mniej wspólnego z nieuniknionym podcięciem idealizacji przez rzeczywistość i zażyłości niż z wzrastającym niebezpieczeństwem na pozwolenie sobie na epizodyczne, pełne pasji idealizacje w związku, w którym polega się na bezpieczeństwie i przewidywalności. Intensywna ekscytacja drugą osobą jest niebezpieczną sprawą(stony 91-92).

I w rzeczy samej, ludzie, których styl relacji polega na bezpieczeństwie, muszą ciężko znosić tolerowanie spontaniczności, eksponowania siebie - pasji - która charakteryzuje namiętne spotkania.

Od kiedy nauczyliśmy się definiować miłość w naszych najwcześniejszych związkach, dzieci które dojrzewają w związkach, w których brakuje wzajemnej spontaniczności, uczą się akceptować sztywną wzajemną zależność jako jedyną prawdziwą relację.

Dlatego brak pasji jest cechą charakterystyczną dla irrelationship. Jest to jawna wskazówka, że wspólnie tworzone systemy obronne przeciwdziałają nie tylko niepokojowi, ale także troszczeniu się o innych i pozwalaniu innym na zatroszczenie się o nas. W takich romansach, może pojawić się nierówny bilans, w którym potrzeby jednej osoby determinują zachowanie drugiej: jeden partner bierze to, co drugi zdecyduje sie dać; jedna osoba występuje a druga musi ją oklaskiwać. Ale tak naprawdę obie strony są tak samo zniewolone, skrępowane swoją potrzebą widzenia świata jako bezpiecznego miejsca i swoim lękiem niesubordynowanych emocji, które nie są bezpieczne.

Surowość i dyssocjacja bezmyślności irrelationship zawodzi starania zmierzające do zbudowania lepszej więzi. Partnerzy w irrelationship uwięzili sami siebie w ograniczonych rolach, które mają maskować nawet przed tymi pozornie najbliższymi i najdroższymi.

Bez pasji, Will i Kimberly oboje bardzo starali się dbać o siebie nawzajem, ale oboje skończyli na poczuciu rozczarowania i osamotnienia. Problemem jest to, że w irrelationship, każdy z partnerów widzi siebie jako osobę dbającą o tę drugą - każda uważa, że to ona jest stroną wciąż dającą. Ta iluzja tworzy urazę, która jest przyczyną i rezultatem błędu myśleniowego zaistniałego w irrelationship. Paniczne naleganie na dawanie(lub branie od)partnera tego, czego osoba dająca chciała dawno temu jest wzajemnym samooszukiwaniem się, które oślepia obie strony na prawdziwe potrzeby i chcenia ich partnera, a te pozostają niewyartykuowane, a co za tym idzie - niezaspokojone. Szczera komunikacja jest zablokowana, pozostawiając obie strony w poczuciu izolacji, wyeksploatowania, niezrozumienia, dewaluazji, wściekłości i -niestety - chęci zakończenia tej relacji.

Kim i Will nauczyli się w swoim napięciu i dezorientacji, że dbanie nie utrzyma przy życiu porozumienia, które polega na chorych i zawodnych nawykach wprowadzonych do związku. Will miał rację - okazjonalny wybuch - cokolwiek pełnego pasji i napięcia - mogłoby pomóc.

Źródło:
https://www.psychologytoday.com/blog/irrelationship/201503/hiding-relationship-in-relationship